Odbudowa brakujących zębów – ile implantów potrzebujesz?

Implanty Kraków, Konsultacja z lekarzem Implantologiem

Najlepiej jeśli każdy utracony ząb zastąpimy implantem. Zapobiegamy dzięki temu zanikowi kości, zapewniając pełną funkcjonalność zębom. Jeśli problem dotyczy kilku zębów, których się nie da uratować lub które już utraciliśmy, zazwyczaj łatwo wypełnimy ubytki za pomocą implantów.

Jednak w przypadku bezzębia lub utraty większości zębów, ze względów ekonomicznych pacjenci często wybierają protezę lub most na implantach. Nie są to rozwiązania idealne, jeśli porównujemy je do wyników leczenia implantami metodą 1:1, ale z pewnością są bezkonkurencyjne dla tradycyjnych protez.

Odbudowa szczęki na implantach

W przypadku bezzębia nie jesteśmy już skazani na klasyczną wyjmowaną protezę z płytą na podniebieniu lub osiadającą. Jej tak zwana moc żucia osiąga zaledwie 25% naszych naturalnych zębów, jest niewygodna, powoduje problemy w mówieniu, jedzeniu i często tracimy poczucie pewności siebie. Już przy użyciu dwóch, czterech czy sześciu implantów możemy zamontować protezę odpinaną lub stałą, które eliminują sporo z wymienionych problemów. Ilość implantów zależy od tego, czy mocujemy protezę na dolnej lub górnej szczęce. Górna zazwyczaj wymaga użycia większej ilości implantów. Protezy tak zamocowane nie wykazują żadnej ruchomości, a im więcej implantów zastosowaliśmy do ich osadzenia, tym wygodniejsza staje się proteza i zwiększa się komfort pacjenta.

Warto podkreślić, że każdy kolejny implant zapobiega zanikowi kości. Jest to ważne, ponieważ dzięki temu zachowujemy swój naturalny wygląd. Do osadzania protez możemy wykorzystać też mini implanty. Stosuje się je przede wszystkim w przypadkach dużego zaniku kości.

Jeśli mielibyśmy porównać protezy osadzane na implantach, to można powiedzieć, że proteza odpinana jest łatwiejsza w utrzymaniu higieny – pacjent sam może ją odczepić, wyczyścić i założyć z powrotem. Protezy typu “overture” lub “overdenture”, bo o takich piszemy, mogą być osadzone na kilka sposobów: w oparciu o dwa lub cztery implanty w zależności, czy mówimy o żuchwie czy szczęce i łącznikach oraz specjalnych zatrzaskach. Czasem łączniki i proteza połączone są belką. Jednak protezy mocowane na stałe na implantach dają większy komfort pacjentowi. Zapomina on, że nie są to jego naturalne zęby, a już na pewno, że to jest proteza zębowa.

Most na implantach

Nie zawsze problemem pacjenta jest całkowite bezzębie. Czasem jest to kilka sąsiadujących ubytków. Na przykład są to braki skrzydłowe, które bezwzględnie wymagają leczenia, ponieważ brak podparcia z jednej strony, zawsze prowadzi do patologii w innych częściach naszego uzębienia. Nie zawsze też bezzębny pacjent myśli o protezie. Implantologia również dla tych pacjentów ma rozwiązanie. Proponuje do uzupełnienia braków wykorzystać mosty, ale osadzone na implantach.

Tradycyjne mocowanie mostów na zębach wymaga ich obciążenia i opracowania, a przede wszystkim ich posiadania w odpowiednich miejscach. Takie uzupełnienie ubytków nie eliminuje problemu zaniku kości. Nie wszyscy też akceptują wyjmowane mosty protetyczne. Na implantach mocujemy mosty na stałe. Nie widać różnicy w porównaniu z naszymi naturalnymi zębami, szczególnie jeśli wykorzystamy mosty pełnoceramiczne. Czasem wystarczą dwa implanty, żeby osadzić most. W przypadku całkowitego bezzębia minimum to sześć sztuk.

Już przy dwóch implantach mamy możliwość wykonania prac protetycznych dla pacjenta, które zapewniają niebywale wyższy komfort, ale pozwalają również odzyskać w jakimś stopniu funkcjonalność naturalnych zębów. Warto jednak podkreślić, że najlepsza dla pacjenta zawsze będzie odbudowa 1:1, czyli jeden implant zastępuje jeden utracony ząb, a w zasadzie korzeń zębowy i koronę. Im większa funkcjonalność utraconych zębów, tym ta zasada nabiera większej mocy.